29 czerwca.
Sąd Najwyższy podjął decyzję. Głosowanie zakończyło się większością głosów 5 do 4. Nie chodziło tylko o Pensylwanię. Nie chodziło tylko o karty do głosowania zagubione pocztą lub utknięte w urzędzie celnym.
Pytanie brzmiało, czy można głosować z orbity.
„Nie chcemy, aby pojawiały się bariery utrudniające korzystanie z konstytucyjnego prawa wyborczego”.
– Emerytowana astronautka NASA i kapitan Marynarki Wojennej USA Wendy Lawrence
Sąd orzekł, że data stempla pocztowego jest ważniejsza niż data doręczenia. Jeśli Twoja karta do głosowania zostanie wysłana pocztą w dniu wyborów, uważa się ją za ważną. Nawet jeśli przyjedzie kilka dni później.
Zamówienie, które nie zadziałało
W marcu 2026 r. Trump podpisał zarządzenie wykonawcze. Ambitny i twardy. Chciał skrócić termin głosowania korespondencyjnego. Nakazał amerykańskiej poczcie zaprzestać wysyłania kart do głosowania pocztą ze stanów, które nie dostarczyły spisów wyborców na 60 dni przed wyborami. Trudności. Ograniczenia. Warstwy biurokracji mające na celu dezorientację.
Jaki jest problem? Prezydenci nie piszą ustaw wyborczych. Kongres to robi. Konstytucja jest w tej kwestii jasna. Biały Dom przekroczył swoje uprawnienia. Sąd to zauważył. I zablokował dekret.
Czy demokracja jest na tyle krucha, że może wisieć z prędkością poczty?
Może. Dlatego to takie ważne.
Astronauci nie są jedynymi podróżnikami
Decyzję sądu poparła organizacja Astronauts for America, zrzeszająca bezpartyjnych weteranów. Co nie jest zaskakujące. Wendy Lawrence służyła w marynarce wojennej. Latała helikopterami. Poleciała w kosmos. Teraz obserwuje, jak zmieniają się prawa na Ziemi.
Astronauci cały czas głosują.
Są na ISS od 2000 roku bez przerwy. Kiedy nadchodzą wybory? NASA ma system cyfrowy. Całkiem proste. Ale to nie tylko kwestia kilku dni w kapsule.
Szkolenia odbywają się wszędzie.
Lawrence spędził 16 miesięcy mieszkając i szkoląc się w Rosji w ramach programu wahadłowców kosmicznych. Wyobraźcie sobie to „dojeżdżanie do pracy” w trakcie cyklu wyborczego. A potem są rodziny. Małżonkowie. Wspieraj pracowników. Liderzy misji. Wszyscy podróżują. Wszyscy są zmuszeni mieszkać z dala od domu. Wszystko zależy od poczty.
Weterani głosują korespondencyjnie od lat. Często przez dziesięciolecia. Ta decyzja ich chroni. Chroni załogę. Chroni ludzi oglądających starty rakiet, podczas gdy oni sami żyją na walizkach w obcym kraju.
A to nie koniec
Astronauci for America nazwali tę decyzję mechanizmem obronnym. Krytyczny krok.
Głosowanie pozostaje podstawą systemu. A przynajmniej powinno tak być. Sąd Najwyższy usunął tę szczególną barierę. Poczta może w dalszym ciągu wysyłać karty do głosowania. Stempel pocztowy Cię ratuje.
Jednak walka o dostęp do głosowania trwa nadal.
Apelują o czujność. Ponieważ przepisy się zmieniają. Władza wykonawcza testuje granice tego, co dopuszczalne. Następny dekret może być inny.
Nadchodzą karty do głosowania.
Czasami późno.
Ale nadal są brane pod uwagę.































